Święto św. Magdaleny

Carlo Crivelli, Maria Magdalena, detal | ok. 1480, Rijksmuseum, Amsterdam

22 lipca Kościół obchodzi święto św. Marii Magdaleny, jednej z najbliższych uczennic Jezusa Chrystusa i pierwszej osoby, której ukazał się Zmartwychwstały Pan. W 2016 roku papież Franciszek podniósł rangę jej liturgicznego wspomnienia do święta, podkreślając w ten sposób wyjątkową rolę, jaką odegrała w historii zbawienia. Nie bez powodu od pierwszych wieków chrześcijaństwa nazywana jest „Apostołką Apostołów” (Apostoła Apostolorum).

Maria Magdalena pochodziła z Magdali, miasta położonego nad Jeziorem Galilejskim. Ewangelia św. Łukasza przekazuje, że Jezus uwolnił ją od siedmiu złych duchów (Łk 8,2). Liczba siedem w Piśmie Świętym oznacza często pełnię, dlatego wydarzenie to ukazuje całkowite wyzwolenie człowieka przez Chrystusa i początek nowego życia

Od tej chwili Maria Magdalena stała się wierną uczennicą Jezusa. Wraz z innymi kobietami towarzyszyła Mu podczas publicznej działalności, słuchała Jego nauki i wspierała Go swoim majątkiem. Pozostała przy Nim również wtedy, gdy większość uczniów uciekła ze strachu.

Była obecna pod krzyżem podczas męki i śmierci Jezusa. Widziała miejsce Jego pochówku i z wielką miłością przyszła do grobu o świcie pierwszego dnia tygodnia, niosąc wonności, aby namaścić Jego ciało. Zastała jednak odsunięty kamień i pusty grób.

Płacząc, sądziła, że ktoś zabrał ciało Jezusa. W pewnej chwili zobaczyła mężczyznę, którego wzięła za ogrodnika. Dopiero gdy usłyszała jedno słowo:

„Mario!”

natychmiast rozpoznała swojego Mistrza i odpowiedziała:

„Rabbuni!”, czyli „Nauczycielu!”

To jeden z najbardziej poruszających momentów całej Ewangelii. Jezus nie zwraca się do niej anonimowo, ale woła ją po imieniu. Ten fragment przypomina również każdemu z nas, że Bóg zna każdego człowieka osobiście i zaprasza go do relacji z sobą. Maria Magdalena była pierwszą osobą, której ukazał się Zmartwychwstały Jezus, i to właśnie jej powierzył przekazanie Apostołom radosnej nowiny o swoim Zmartwychwstaniu. Z tego powodu Ojcowie Kościoła nadali jej zaszczytny tytuł „Apostołki Apostołów”.

Historia Marii Magdaleny jest również przypomnieniem, że Chrystus potrafi całkowicie przemienić ludzkie życie. Kobieta, która doświadczyła wyzwolenia przez Jezusa, stała się jedną z najwierniejszych uczennic i otrzymała wyjątkową misję głoszenia największej prawdy chrześcijaństwa. Wokół św. Marii Magdaleny przez wiele stuleci narosło sporo nieporozumień. Często utożsamiano ją z innymi kobietami opisanymi w Ewangeliach. Współczesne nauczanie Kościoła oraz badania biblijne wyraźnie jednak rozróżniają trzy różne postacie. Maria Magdalena pochodziła z Magdali. Jezus uwolnił ją od siedmiu złych duchów. Towarzyszyła Mu podczas publicznej działalności, była obecna pod krzyżem, przyszła do pustego grobu i jako pierwsza spotkała Zmartwychwstałego Chrystusa. Maria z Betanii była siostrą św. Marty i św. Łazarza. Mieszkała w Betanii niedaleko Jerozolimy. To ona usiadła u stóp Jezusa, wsłuchując się w Jego naukę, podczas gdy Marta troszczyła się o przygotowanie posiłku. Ewangelia św. Jana opisuje również, że Maria z Betanii namaściła stopy Jezusa drogocennym olejkiem narodowym i otarła je swoimi włosami (J 12,1–8), przygotowując Go w ten sposób na zbliżającą się mękę i śmierć.

Z kolei anonimowa grzesznica, opisana przez św. Łukasza (Łk 7,36–50), weszła do domu faryzeusza Szymona, łzami obmyła stopy Jezusa, otarła je swoimi włosami i namaściła olejkiem. Ewangelia nie podaje jej imienia ani miejsca pochodzenia. Podobieństwo tych wydarzeń sprawiło, że przez wiele wieków uważano wszystkie trzy kobiety za jedną osobę. Dzisiaj Kościół katolicki jasno naucza, że są to trzy różne kobiety, a Ewangelie nigdy nie nazywają Marii Magdaleny prostytutką. To przekonanie pojawiło się dopiero w późniejszej tradycji i nie znajduje potwierdzenia w samym tekście Pisma Świętego. Święta Maria Magdalena jest patronką kobiet nawróconych, osób pokutujących, fryzjerów, perfumiarzy, aptekarzy, ogrodników oraz wszystkich, którzy pragną na nowo odnaleźć drogę do Chrystusa. Scena, w której Jezus wypowiada jedynie słowo „Mario!”, należy do najbardziej wzruszających fragmentów Nowego Testamentu. Pokazuje, że Chrystus zna każdego człowieka po imieniu i zaprasza go do osobistej relacji.