В 2010 году мы обеспечили всесторонний уход для 44 детей и их семей.
В настоящее время наш хоспис оказывает помощь 41 ребенку.
Наш хоспис является старейшим хосписом для детей
на територии Малой Польши с 2004 года.
Актуально
Wyjazd Magdy i Bogusi Wojewoda do Gdańska
- Подробности
- COM_CONTENT_PUBLISHED_DATE_ON
Zapraszamy do przeczytania relacji z wyjazdu Magdy i Bogusi Wojewoda do Gdańska.
Dnia 20 lipca wyruszyłyśmy na wakacje do Gdańska. Podróżowałyśmy pociągiem całą noc. Na miejsce dotarłyśmy o godzinie 10 rano.
21 lipca. Po zakwaterowaniu rozpakowałyśmy rzeczy i wyruszyłyśmy na spacer, dotarłyśmy na Starówkę, gdzie zjadłyśmy pyszny obiad oraz kupiłyśmy drobne pamiątki. Następnie pojechałyśmy tramwajem na plażę, na której podziwiałyśmy piękne morze. Wieczorem ustalałyśmy plan na następny dzień.
22 lipca. Dzisiejszy dzień rozpoczęłyśmy spacerem po Starym Mieście. Następnie Tramwajem wodnym udałyśmy sie na Hel. Pogoda była nie ciekawa, a wiec rozpoczęłyśmy od podziwiania różnych rodzajów motyli i owadów w muzeum. Kolejnym punktem naszej wizyty na Helu był port, w którym można było zobaczyć starsze i nowocześniejsze statki. Następnie zwiedzałyśmy to małe, ale jakże piękne miasto oraz kupowałyśmy pamiątki. Wróciłyśmy późnym wieczorem po pełnym wrażeń dniu.
Dnia 24 lipca wstałyśmy wcześnie rano, aby zdążyć na mszę świętą Kościele Świętej Barbary. Po Mszy udałyśmy się do portu i stamtąd statkiem ruszyłyśmy do Sopotu. Na początku spacerowałyśmy wzdłuż mola, słoneczko przyjemnie grzało, następnie kupowałyśmy pamiątki oraz zwiedzałyśmy centrum miasta. Po obiedzie udałyśmy sie na plażę. Tam świetnie sie bawiłyśmy, Magda była zakopana cała w piasku po samą szyję. Wieczorem wróciłyśmy statkiem do Gdańska, po kolacji grałyśmy w bingo.
25 lipca zwiedziłyśmy pomnik Westerplatte poświęconym żołnierzom, którzy zginęli w II wojnie światowej. Następnie udałyśmy sie do Starego Miasta pospacerować, Magda zrobiła sobie warkoczyk afrykański i tatuaż na przedramieniu, po czym udałyśmy sie zjeść obiad. Gdy wróciłyśmy do hotelu, zjadłyśmy kolacje i oglądałyśmy film.
26 lipca z samego rana wybrałyśmy sie tramwajem do pięknej dzielnic Gdańska - Oliwii. Podziwiałyśmy tam uroki pięknego parku Oliwskiego, w którym karmiłyśmy dzikie kaczki i zachwycałyśmy sie piękną roślinnością, która tam występuje. Po przejściu parku ujawniła sie nam piękna oliwska katedra, której zwiedzania nie mogłyśmy pominąć. Następnie odwiedziłyśmy ZOO. Wieczorem po długim dniu wróciłyśmy do ośrodka i śpiewałyśmy piosenki.
27 lipca postanowiłyśmy zwiedzić Gdynie. Dotarłyśmy tam szybką gdańską kolejka, przeszłyśmy głównymi ulicami, które doprowadziły nas do portu, w którym przycumowane były olbrzymie i oryginalne statki. Po obiedzie zrobiliśmy sobie odpoczynek na jednej z piaszczystych plaż i delektowałyśmy sie gdyńskimi lodami. Dzień zakończyłyśmy grą w karty.
28 lipca to nasz dzień powrotu do domu. Tego dnia opuściłyśmy pokój o godzinie 10, by kolejką dotrzeć do Sopotu, gdyż miasto to szczególnie nas zachwyciło. Po raz ostatni zobaczyłyśmy plażę i morze, i zwiedziłyśmy miasto. Wieczorem odpoczywałyśmy w uroczej cukierni, gdzie zajadałyśmy się pysznymi ciastkami. Przed samym odjazdem pociągu kilka godzin spędziłyśmy w Galerii Gdańskiej. O 23 wsiadłyśmy do naszego wagonu i ruszyłyśmy w podróż powrotną.
To były naprawdę udane wczasy pełne wrażeń i przeróżnych atrakcji! Mimo nie zawsze odpowiedniej pogody, spędziłyśmy ten czas bardzo przyjemnie.






Меня зовут Киро и я работаю в хосписе для детей. Я бельгийская овчарка. Говорят, что я очень мудрая собака. И это чистая правда.